
Nie chcieli być tylko kolejnym brązowo-beżowym sklepem kawowym w szeregu i udało się. Design i kawę z ohmybean.coffee na pewno zapamiętacie.
Jak to jest zaczynać od kawiarni, przez palarnię kawy aż po sklep internetowy? Tego dowiecie się w wywiadzie z Lukášem Kaňovským z Jizby Luhačovice.Kawiarnia Jizba Luhačovice jest wyjątkowym miejscem na postój. Możecie tutaj skosztować kawy z własnej palarni lub zakupić tradycyjną ceramikę, aby móc cieszyć się smakiem kawy w pełni również w domu. Luhačovice są dla Was za daleko? Odwiedźcie sklep internetowy ohmybean.coffee, który oczaruje was nie tylko wyjątkową kawą, ale także designem. O tym, jak to jest przejść z usług do e-commerce, rozmawialiśmy z Lukášem Kaňovským, właścicielem firmy.

Zaczynaliście od kawiarni, następnie zaczęliście prażyć własną kawę. Co było dla was najtrudniejsze przy przechodzeniu z usług do e-commerce? To przecież zupełnie inne środowisko.
Tak, sklep internetowy działa zupełnie inaczej niż rzemieślnicza praca barista w kawiarni czy praca w palarni. Najtrudniejsze dla nas na początku było to techniczne przeskoczenie, wszystko nagle działa inaczej, mniej rękoma, więcej przez klawiaturę. Podobnie dużym wyzwaniem było pozostanie blisko ludzi. W kawiarni rozmawiamy z gośćmi przy filiżance i łatwo doradzamy, jaką kawę zabrać do domu. Online staramy się przekazać to osobiste doświadczenie za pomocą tekstów, zdjęć i filmów, zarówno w kierunku osób zamawiających do domu, jak i dla naszych partnerów B2B.


Strona e-sklepu ohmybean.coffee jest szczególnie stylizowana. Większość sklepów internetowych skłania się raczej ku tej zwykłej klasyce designu. Co było głównym impulsem, że poszliście na całość z designem?
Internet jest pełen brązowo-beżowych sklepów kawowych, a my nie chcieliśmy być tylko kolejnym w szeregu. Nasze opakowania są wyraziste, kolorowe, każdy kolor ma swoje znaczenie, pomaga ludziom szybko zrozumieć, jak kawa będzie smakować. Ten sam zasadę chcieliśmy przenieść na stronę internetową, aby zapadła w pamięć już przy pierwszym przewinięciu. Strona dla nas nie jest tylko narzędziem sprzedażowym, ale naturalnym przedłużeniem marki. Powinna bawić, być wyraźnie rozpoznawalna i idealnie trochę smakować oczami. :)


Chciałabym również zapytać o kilka rzeczy dotyczących naszego dodatku. Dlaczego zdecydowaliście się używać naszego dodatku Pobo Page Builder i w czym najbardziej ułatwił Wam pracę?
Zdecydowaliśmy się na Pobo Page Builder głównie dlatego, że chcieliśmy mieć więcej swobody w zarządzaniu stroną internetową. Nie zawsze chcemy czekać na dewelopera, gdy potrzebujemy coś poprawić, przeorganizować lub szybko przygotować nową kampanię. Dzięki Pobo możemy to ustawić sami, mamy własne widżety i możemy bawić się z treścią, kolorami i układem w zależności od tego, co akurat chcemy komunikować. Przydaje się to nie tylko przy nowych kawach czy edycjach limitowanych, ale także przy tworzeniu bloga czy stron edukacyjnych. Po prostu kiedy chcemy coś klarownie i ładnie zaprezentować, czy chodzi o profil smakowy kawy czy instrukcję, jak ją przygotować.


Czy mógłby Pan podsumować, co całkowicie przyniosły Wam zmiany w designie i korzystanie z Pobo Page Builder?
Dzięki zmianom w designie udało nam się przenieść nasz styl wizualny z opakowań i kawiarni również do środowiska online. Chcieliśmy, żeby strona była zapadająca w pamięć, zabawna, ale jednocześnie przejrzysta. Pobo bardzo nam w tym pomaga, potrafi strukturyzować dużą ilość informacji, które o kawie komunikujemy: kolorowe rozróżnienia smaków, przepisy, historie rolników, odmiany i metody przetwarzania. Mamy na Pobo również oparty blog, dzięki któremu udało się uprościć strukturę i ogólnie ułatwić orientację.


Jakie funkcje najbardziej brakuje Ci w naszym dodatku obecnie? Czy masz dla nas jakieś wskazówki dotyczące ulepszeń?
Przydałoby nam się lepsze segregowanie widżetów, na przykład do folderów, grup lub możliwość zapisywania własnych szablonów bloków. Widżetów jest już całkiem sporo i czasami można się w tym zgubić. Na początku brakowało nam też możliwości intuicyjnego kopiowania treści z jednej strony produktowej na drugą, ale to świetnie rozwiązaliście i nowa forma to naprawdę elegancko rozwiązuje. Ogólnie cieszymy się z postępów, jakie narzędzie robi.






Umów rozmowę
